Kupowałem po 3,79 - potem nawet dolar urósł do 4,2 więc pomyślałem, że to był dobry pomysł, ale wkrótce dolar zaczął spadać i tak spadał kilka lat
Nie uciąłeś strat.
Teraz pytanie czy uda mi się odrobić pozostałem 5 groszy, a może jeszcze nawet zarobić z 10 groszy tak żeby przynajmniej samopoczucie było lepsze, innymi słowy kiedy znowu kupić dolce?
Chcesz się odkuć na interesie, który przynosi Ci straty. Nie uczysz się. Niedobrze
Jan Werbiński
JeĹli powtĂłrne wejĹcie bÄdzie poparte jakÄ
Ĺ sensownÄ
analizÄ
to czemu nie?
Pzdr,
Wielkie podziękowania dla Dietera
Jako, że jestem leszcz i zupełnie nie mam pojęcia o cyklach analizach itp, itd to zawierzyłem Dieterowi w kwestii dolców. Kiedyś parę lat temu kupiłem tej zielonej makulatury z myślą, że lepiej wyjdę na tym niż trzymając złotówki w banku. Kupowałem po 3,79 - potem nawet dolar urósł do 4,2 więc pomyślałem, że to był dobry pomysł, ale wkrótce dolar zaczął spadać i tak spadał kilka lat aż dotarł do 2 zeta. Przeszukałem grupę i znalazłem prognozę Ditera pt. przed wielkim wzrostem dolara, powiało optymizmem, wiec pomyslałem sobie sprawdzimy co mi tam i tak jestem kupę szmalu do tyłu. czekałe czekałem czekałem az wreszcie parę dni temu sprzedałem dolce po 3,74 w kantorze. co prawda taniej niż kupiłem, na dodatek inflacja pożarła trochę, ale coś tam zostało. Teraz pytanie czy uda mi się odrobić pozostałem 5 groszy, a może jeszcze nawet zarobić z 10 groszy tak żeby przynajmniej samopoczucie było lepsze, innymi słowy kiedy znowu kupić dolce? Czy jest szansa że pójdą na 6 zeta tak jak Dieter prognozował? W sumie mi 6 zeta nie potrzebne ale te 5-20 groszy to byłoby cudowne zakonczenie przygody z inwestowanie w dolary i gdyby mi się to udało to przyrzekam że już nigdy nie będę bawił się w takie spekulacje.
pozdrawiam wtopiony na max
I znowu sitwa zaczyna bić pianę. Dieter, że ci się chce???
I znowu sitwa zaczyna bić pianę. Dieter, że ci się chce???
-- Wysłano z serwisu OnetNiusy: niusy.onet.pl
tak jestem sitwą/leszczem/ignoratem i tego nie kryje, nie znam się i nie chcę sie znać, nie mam na to czasu mam pracę i tylko szkoda mi moich oszczędności, dlatego wole opierać się na zdaniu kogoś kto wie o czy mówi i ma duże doświadczenie i wiedzę. ja mam wiedzę i doświadczenie w swojej dziedzinie i niech tak pozostanie
Jako, że jestem leszcz i zupełnie nie mam pojęcia o cyklach analizach itp, itd to zawierzyłem Dieterowi w kwestii dolców.
"wtopiony na maks"
No to jestes idiota i kretyn do kwadratu. I jeszce sie do tego przyznajesz. Ja od dawna twierdzilem ze gielda to gra hazardowa bez zadnych regul, wiec prognozy czy to analitykow gieldowych, czy wybor przez malpe czy tez prognoza astrologiczna Dietera - to jedno i to samo. Powiedzialbym nawet ze Dieter MNIEJ sie mylil od uczonych analitykow gieldowych w wiekszosci przypadkow. Teraz mu nie wyszlo ale i malpa przeciez nie zawsze trafia. Wiec miej pretensje to swojego kurzego rozumku a nie do Dietera! Zeby w XXI wieku wierzyc w astrologie i na tej podstawie inwestowac pieniadze - trzeba miec nierowno pod sufitem. Na szczescie przyroda sama likwiduje debili, wiec teraz zlikwidowala ciebie. Za nisko stoisz w rozwoju ewolucyjnym.
Pester