Tak mnie naszlo w weekend

pyt Q

Świetnie. Masz zdanie jak być powinno. Teraz tylko zostało Ci to wdrożyć w życie. Znajdź teraz odpowiednio silnego reprezentanta, który to zrobi w Twoim imieniu, a jeśli takiego nie ma to go stwórz. Znajdź odpowiednio dużo Nie chrzan. Czy ty w to wierzysz? Od dawna pracuje wsrod i dla politykow i napatrzylem sie na to az za duzo. Jesli kb zostanie politykiem, stanie sie dokladnie tym o kim pisalem - "królikiem". Niczego nie zmieni a jedynie czego bedzie pragal to zadowalac wazniejszego od siebie "krolika". Wierz mi ze wszyscy tak postepuja: od najmniejszego urzedniczyny do . (dopowiedz sobie sam). "Ręka ręke myje", "pokorne ciele" itp reguly rzadza w swiecie krolikow. root
Tak, oczywiście, nic od nikogo nie zależy. Taka ogólna beznadzieja. A Tusk i Kaczyński nigdy nie mieli po 6 lat nie chodzili do szkoły. Spadli z nieba. Albo byli wybrani przez przepotężnych jak się tylko urodzili podobnie jak w Tybecie. Rządzą nami ludzie tylko nikt nie wie kim oni są. Z wątku obok wynika, że wszystkie wybory są zmanipulowane, a ta grupa potężnych, która kieruje całym światem ma również delegature w Polsce. Tak jest świat urządzony, według Ciebie? Problem w Polsce jest taki, że większości się nie chce iść na wybory a co dopiero zająć się jakimiś sprawami. Każdy ma wymagania, oczekiwania i narzeka. Ale tak to już jest w narodach wybranych.

odp A

urządzony, według Ciebie? Problem w Polsce jest taki, że większości się nie chce iść na wybory a co dopiero zająć się jakimiś sprawami. Każdy ma wymagania, oczekiwania i narzeka. Ale tak to już jest w narodach wybranych.
Wiem, wiem. Teoria spiskowa itd. Akurat zle mnie zinterpretowales. Na wybory nie chodze swiadomie bo nie chce legitymizowac wladzy. Taki jest wlasnie moj wybor. Dlczego? Jest wiele przyczyn ale nie czas i miejsce na takie wywody. Powiem tylko ze uwazam, ze takie panstwo jakie prawo. Kazdy wladca zdegeneruje sie wczesniej czy pozniej o ile cos jej nie przeszkodzi. W naszym sytuacji tym czyms moze byc jedynie prawo (rozwiazania silowe prowadza do wiekszych nieszczesc niz przynosza pozytku). Jakie mamy prawo? Kazdy widzi. I to nie tylko na przykladzie waznych ustaw typu Konstytucja, ale widac to w zwyklych codziennych sprawach. A wybory? No coz, to tylko takie telewizyjne show, big brother albo cos takiego. Dla mnie nie w zasadzie ma znaczenia kogo wybieramy, nie wazny pariotyzm, ideały - wazne jest aby ten ktos poruszal sie w obrebie dobrze skonstruowanego prawa, procedur i to wystarczy. Nie wymagam od nikogo perfekcji czy nieskazitelnosci a jedynie wypełniania obowiązków, które "krolowi" narzuca społeczeństwo. Oglądałem kiedys film dokumentalny o Nowej Zelandii, prowadziła go pani Premier, przemierzając z ekipą telewizyjną gorskie szlaki z plecakiem i dzinsowych spodniach. Spotykali na szlaku ludzi i mowili im zwykłe "dzień dobry". Po prostu zwykły człowiek, który PRACUJE jako premier. Za taki kraj to nawet umierac warto bo wiem ze on jest mój a nie krolika.

odp A

urządzony, według Ciebie? Problem w Polsce jest taki, że większości się nie chce iść na wybory a co dopiero zająć się jakimiś sprawami. Każdy ma wymagania, oczekiwania i narzeka. Ale tak to już jest w narodach wybranych.
Wiem, wiem. Teoria spiskowa itd. Akurat zle mnie zinterpretowales. Na wybory nie chodze swiadomie bo nie chce legitymizowac wladzy. Taki jest wlasnie moj wybor. Dlczego? Jest wiele przyczyn ale nie czas i miejsce na takie wywody. Powiem tylko ze uwazam, ze takie panstwo jakie prawo. Kazdy wladca zdegeneruje sie wczesniej czy pozniej o ile cos jej nie przeszkodzi. W naszym sytuacji tym czyms moze byc jedynie prawo (rozwiazania silowe prowadza do wiekszych nieszczesc niz przynosza pozytku). Jakie mamy prawo? Kazdy widzi. I to nie tylko na przykladzie waznych ustaw typu Konstytucja, ale widac to w zwyklych codziennych sprawach. A wybory? No coz, to tylko takie telewizyjne show, big brother albo cos takiego. Dla mnie nie w zasadzie ma znaczenia kogo wybieramy, nie wazny pariotyzm, ideały - wazne jest aby ten ktos poruszal sie w obrebie dobrze skonstruowanego prawa, procedur i to wystarczy. Nie wymagam od nikogo perfekcji czy nieskazitelnosci a jedynie wypełniania obowiązków, które "krolowi" narzuca społeczeństwo. Oglądałem kiedys film dokumentalny o Nowej Zelandii, prowadziła go pani Premier, przemierzając z ekipą telewizyjną gorskie szlaki z plecakiem i dzinsowych spodniach. Spotykali na szlaku ludzi i mowili im zwykłe "dzień dobry". Po prostu zwykły człowiek, który PRACUJE jako premier. Za taki kraj to nawet umierac warto bo wiem ze on jest mój a nie krolika.
root
Prawo też z nieba w Polsce nie spada. Ty nie chodzisz na wybory - Twój wybór. Ale tym samym zgadzasz się z jakimkolwiek rozwiązaniem jakie zostanie przyjęte. Takich jak Ty jest w Polsce duża grupa, nawet bardzo duża grupa. Nie chodzą na wybory ale, moim zdaniem, ich wypowiedz jest taka: "cokolwiek zdecydujecie to my się na to zgadzamy". Ludzie w większości w ostatnich wyborach głosowali na PO ale wielkiej siły tego poparcia nie ma. Tak głosowali, że PO samodzielnie nic nie może przeprowadzić. Wniosek jest taki, że wyborcom program PO prawie się podobał. Tylko "prawie" robi ogromną różnicę. Ja jestem zdania, że skład sejmu to takie społeczeństwo polskie w pigułce. Zapyziałe, kłótliwe, niewykształcone, które tylko ma pomysły jak wydawać ale nie ma żadnych pomysłów jak zarabiać, pełne pretensji i kompleksów. To właśnie jest sól tej ziemi. Naszej ziemi. Wsłuchaj się w tą grupę i powiedz czym Dieter różni się od Macierewicza? Przecież spisek jest za farbą w pokoju, w którym siedzi, a agent KGB w dziurce od klucza i wszystkim rządzą ONI. ONI są po to by nie brać odpowiedzialności za głupoty, które w Polsce wyrabia się hurtowo. Na rynku taką rolę spełniaja szwagry, którzy czatują na moje ,- i jak tylko kupie to szwagry sprzedają i na odwrót, a potem jak mnie okradną to transferują.

odp A

sejmu to takie społeczeństwo polskie w pigułce. Zapyziałe, kłótliwe, niewykształcone, które tylko ma pomysły jak wydawać ale nie ma żadnych pomysłów jak zarabiać, pełne pretensji i kompleksów. To właśnie jest sól tej ziemi.
Tu jestes blisko przyczyn, dla ktorych nie chodze na wybory. Nie do konca trafiles ale blisko. Moze sam jestem zapyzialy i zazdrosny bo nie chce aby jakis karierowicz, ktory nikomu nie pomógł i na nikim mu nie zalezy, wdrapywał sie na szczyty na moich plecach. To zazdrość !? Moze zadrosc ale dobrze mi z tym bo przynajmniej w tym wypadku nie czuje sie jeleniem. Prawdziwa przyczyna jest troche głębsza i wynika raczej z przemyslen niekoniecznie odnoszących sie do rzeczywistości w naszym kraju. Ładnie to ujął kb: "nie jestem politykiem i nie nadaje się na HERSZTA". Władza kojarzy sie wiec mu z bandą rozbójniczą czy z gangiem. Czy królowie średniowieczni nie byli podobni do rozbójników? Jak w takim razie nazwać rajd Bolesława Chrobrego na tereny dzisiejszych Niemiec, jak nie wyprawą rozbójniczą? Czy starożytni grecy, którzy niby to wymyslili demokracje, nie prowadzili wojen łupieżczych. Pomysl czy coś się drastycznie od tych czasów zmieniło? Zmieniły się może formy ale chciwośc i okrucieństwo są identyczne, a sądząc po skutkach ostatnich wojen,wielokrotnie większe. Dlaczego zatem ciągle ja i mnie podobni, którzy nie nadają sie na hersztów, działaczy społecznych czy partyjnych, czy jak ich zwał, jesteśmy dyskryminowani i WMAWIA nam się, że nie mamy prawa narzekać bo nie bralismy udziału w wyborze herszta. Tracimy na tym ale taki jest nasz wybor. Nie ma w tym niczego aspołecznego i nieludzkiego. Po prostu nie chcemy oddawac naszych głosów na herszta. Pracujemy, czasem dzielimy sie naszymi dochodami z biedniejszymi, tworzymy rozne ważne rzeczy i nie czujemy sie aspołeczni ani nie godzimy sie na pozbawianie nas praw do krytyki.

Dodaj odpowiedź

Tytuł:

Mail: (w celu weryfikacji posta)