OT Manipulacja na wagę złota

pyt Q

Złoto to jeden z podstawowych surowców, którymi obraca się na światowych giełdach. Jednak niewielu inwestorów zdaje sobie sprawę z tego, że rynek złota tak naprawdę istnieje dopiero od początku lat 70. XX wieku. Wcześniej cena złota była odgórnie ustalana. Dziś rynkiem tego szlachetnego metalu teoretycznie sterują rynkowe siły. Nie przeszkadza to niektórym analitykom w snuciu konspiracyjnych teorii o manipulacji ceną złota. Na ile teorie te są prawdziwe?
Znaczenie złota w gospodarce światowej jest nieocenione - metal ten przez wieki pełnił rolę pieniądza lub stabilizatora kursu walutowego. System waluty złotej i jego późniejsze modyfikacje podkreślały rolę złotego kruszcu w kształtowaniu się międzynarodowego systemu walutowego. Cena złota przez wiele lat była kontrolowana przez rządy państw - a z kontroli nad tak ważnym surowcem bardzo trudno zrezygnować.
System z Bretton Woods, jego problemy
Powstały tuż po II wojnie światowej system dewizowo-złoty (zwany też systemem z Bretton Woods) ustalił cenę złota na poziomie 35 dolarów za uncję. Sztuczne powiązanie amerykańskiej waluty ze złotem tylko pozornie stabilizowało kursy walut na świecie. Słabość systemu, wynikająca z niekonsekwentnej polityki gospodarczej USA, wyszła na jaw już pod koniec lat 50., gdy pomimo niezmienionych rezerw złota następował wzrost podaży dolara. Cena złota podskoczyła wtedy do 40 dolarów za uncję, stając w sprzeczności z założeniami systemu. Aby uniknąć tej niepokojącej rozbieżności, powołano do życia tzw. "wspólną pulę złota", poprzez którą banki centralne USA i niektórych państw europejskich zobowiązały się do interwencji na rynku złota w razie konieczności.
Wspólna pula złota nie przetrwała próby czasu. Obrona nienaturalnie niskiej ceny złota wymagałaby bowiem od państw członkowskich ogromnych i częstych interwencji.
. i ostateczny upadek
Na przełomie lat 60. i 70. system dewizowo-złoty zaczął się sypać. Dolar tracił wiarygodność, zwłaszcza że nie cała podaż amerykańskiej waluty miała pokrycie w kruszcu. W konsekwencji w roku oficjalnie zniesiono wymienialność dolara na złoto, a rynkiem tego szlachetnego metalu zaczęły rządzić siły popytu i podaży. Kolejne lata pokazały, jak sztuczne było ustalenie ceny złota na poziomie 35 dolarów za uncję. Upadek systemu z Bretton Woods zapoczątkował hossę na rynku złota - na początku lat 80. cena kruszcu wynosiła około 850 dolarów!
Dynamiczne lata osiemdziesiąte
Cena złota w latach 80. XX wieku zależała w dużym stopniu od kondycji amerykańskiej waluty. Antyinflacyjna polityka za rządów Ronalda Reagana, prowadzona przez ówczesnego szefa Fed, Paula Volckera, sprowadziła w roku cenę złota do poziomu 300 dolarów. Wysokie stopy procentowe w Stanach Zjednoczonych przyczyniły się do aprecjacji amerykańskiej waluty, a w konsekwencji - do nasilania się problemów zadłużeniowych wielu państw świata.
W roku, po ostrej krytyce polityki monetarnej Reagana ze strony partnerów gospodarczych Stanów Zjednoczonych, obniżono poziom stóp procentowych, co przyczyniło się do deprecjacji dolara. Dodatkowo, okres dobrej koniunktury nakręcał spekulację na rynku akcji i nieruchomości. Pojawiły się także instrumenty pochodne, również na rynku złota, które nakręcały popyt na kruszec bez zwiększania jego podaży.
Podejrzenia GATA
Według niektórych inwestorów cena złotego kruszcu także dziś jest ustalana, jednak w sposób bardziej dyskretny. Do szerzenia tej nieco konspiracyjnej teorii w dużym stopniu przyczynił się powstały w roku Gold Anti-Trust Action Comitee (GATA). Członkowie tej organizacji, głównie ekonomiści, są przekonani, że cena złota byłaby dużo wyższa, gdyby banki centralne nie sprzedawały co jakiś czas sporych ilości złota ze swoich rezerw. GATA sugeruje więc, że banki centralne mają jakiś interes w tym, aby cena złota pozostawała na - jak sądzą - nienaturalnie niskim poziomie.
I tu nasuwa się pytanie: dlaczego bankom centralnym miałoby zależeć na niskiej cenie kruszcu? Odpowiedź nie jest taka oczywista, zwłaszcza, że podmioty te posiadają teoretycznie bardzo duże zasoby złota i wyższa cena kruszcu podniosłaby wartość ich rezerw. Jednak z drugiej strony wysoka cena złota obnażałaby słabość papierowego pieniądza, jeszcze bardziej uwydatniając procesy inflacyjne. To oznaczałoby, że rządy nie mogłyby bezkarnie drukować ogromnej ilości papierowych pieniędzy, bo spadek ich wartości byłby uwzględniony w cenie złota. Dotyczy to w szczególności dolara amerykańskiego, w którym wyrażana jest cena kruszcu na światowych rynkach.
Jak to jest ze srebrem
Podejrzenia dotyczące manipulacji ceną złota nie mieszczą się w głowie większości inwestorów. Tymczasem na rynku metali szlachetnych taka sytuacja nie należy do wyjątkowych. Wystarczy wspomnieć tu o działalności The Silver Users Association (SUA) - organizacji zrzeszającej przedstawicieli przemysłu fotograficznego, elektronicznego, biżuteryjnego, lustrzanego, a także producentów srebrnej zastawy stołowej oraz podmioty handlujące srebrem.
Do oficjalnych celów stowarzyszenia należy między innymi zachęcanie rządu amerykańskiego do sprzedaży nadwyżki posiadanych przez nich akcji związanych z rynkiem srebra oraz współpraca z rządem, mająca na celu eliminację nadmiernej spekulacji na rynku srebra. Jednak niewiele osób ma wątpliwości co to faktu, że podmioty zrzeszone w SUA mają wspólny interes przede wszystkim w niskiej cenie srebra. Wśród członków stowarzyszenia znajdują się m.in. Eastman Kodak, DuPont czy Tiffany & Co., czyli firmy używające srebra w swoich procesach produkcyjnych. Fakt, że podejmują one działania mające na celu utrzymanie ceny srebra na niskim poziomie, nie powinien więc dziwić.
Co z tą manipulacją?
Póki co na rynku złota nie powstała żadna organizacja o analogicznych do SUA celach. Przyczyną może być fakt, że złoto nie posiada tylu zastosowań w przemyśle, ile ma ich srebro. W konsekwencji na rynku złota nie działa aż tyle firm, skłonnych lobbować na rzecz niskiej ceny złota.
Nie musi to oznaczać, że manipulacja ceną złota nie istnieje. Swojego czasu oliwy do ognia dolał sam Alan Greenspan, występując w roku przed amerykańskim Kongresem. Greenspan pojawił się tam w celu uzasadnienia, dlaczego agencja CFTC (Commodity Futures Trading Commission) nie powinna regulować obrotu instrumentami pochodnymi na złoto na rynku OTC. Przemówienie ówczesnego szefa Fed sugerowało, że regulacja taka nie jest potrzebna, ponieważ w przypadku wysokiej ceny kruszcu bank centralny będzie wypuszczał na rynek złoto za pomocą leasingu. Wiele osób zinterpretowało to przemówienie jako ujawnienie prawdziwego celu leasingu złota - miała nim być nie chęć zarobienia na procedurze leasingu, lecz próba utrzymania ceny kruszcu na niskim poziomie.
Również William R. White, szef Departamentu Pieniężno-Gospodarczego Banku Rozrachunków Międzynarodowych (Bank for International Settlements, BIS) pozostawił duże pole do interpretacji pewnej wypowiedzi. Na konferencji BIS w roku White wypunktował pięć podstawowych celów współpracy pomiędzy bankami centralnymi. Ostatnim z nich było "zapewnienie wspólnych międzynarodowych wysiłków zmierzających do wpływania na ceny aktywów (zwłaszcza złota i walut) w przypadku, gdyby uznano to za pożyteczne". I tu pojawia się pytanie: dla kogo manipulowanie cenami aktywów może być pożyteczne?
Ziarenko prawdy
Przypuszczenia dotyczące manipulowania ceną złotego kruszcu są stare jak sam rynek metali szlachetnych. Stowarzyszenie GATA konsekwentnie wyszukuje fakty, mające potwierdzić jego prawdziwość. Jednak dopóki nie przyłapie się kogoś na gorącym uczynku, dopóty domysły te będą wypierane ze świadomości inwestorów.
Jedno jest pewne: jeśli tego typu manipulacja rzeczywiście ma miejsce, to prędzej czy później wyjdzie ona na jaw. Zasoby złota na świecie są ograniczone - i mimo że banki centralne posiadają spore ilości kruszcu, to nie będą mogły wypuszczać go na rynek w nieskończoność.
Dorota Sierakowska
Tekst pochodzi z portalu Gazeta.pl - gazeta.pl (c) Agora SA gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,1,503,Manipulacja_na_wage_zlota.html

odp A

Złoto to jeden z podstawowych surowców, którymi obraca się na światowych giełdach. Jednak niewielu inwestorów zdaje sobie sprawę z tego, że rynek złota tak naprawdę istnieje dopiero od początku lat 70. XX wieku. Wcześniej cena złota była odgórnie ustalana. Dziś rynkiem tego szlachetnego metalu teoretycznie sterują rynkowe siły. Nie przeszkadza to niektórym analitykom w snuciu konspiracyjnych teorii o manipulacji ceną złota. Na ile teorie te są prawdziwe? Pogo pisze:
Jedna uwaga. Cena złota przez stulecia się nei zmieniała (np. 40 srebrników z proroctwa 400 lat wcześniej nie zmieniło się) Potem były Hiszpańskie wynalazki. Ale i w czasach imperium łupy byy ogromne. Rzymianie po złupieniu dzisiejszej Bułgarii chyba przez 2 lata nie pobierali podatków w całym imperium. Tak dużo złota zdobyli.

odp A

Rzymianie po złupieniu dzisiejszej Bułgarii chyba przez 2 lata nie pobierali podatków w całym imperium. Tak dużo złota zdobyli.
Użytkownik "Adam Elente"
Cholera i zobacz jak to sie odbiło na Bułgarii przez tyyyle lat

odp A

Jedna uwaga. Cena złota przez stulecia się nei zmieniała (np. 40 Hmmmmmmm. Zawartość złota w monecie zmieniała się - malała. A więc cena złota wyrażona w pieniądzu rosła.
("psucie pieniędzy"; metrologia w numizmatyce)

Dodaj odpowiedź

Tytuł:

Mail: (w celu weryfikacji posta)