Jest kryzys ale ja go nie widze. Niby jakis bank splajtowal, ale nie widze zeby jego pracownicy grzebali po smietnikach. Co wiecej,cale panstwo splajtowalo (Islandia) ale nie widac szczegolnej fali emigracji. Ropa spada ze 140 do 40 dolcow a rownoczesnie ksiaze Walid (Arabia Saudyjska) kupuje sobie Airbusa380 (zaprojektowanego na 800 pasazerow) z jacusi na pokladzie i hebanowymi schodkami. A tu znowu gruchnelo ze Lotos jest nie nie wart. Cale spoleczenstwa zachowuja sie jak rozhisteryzowana "baba z magla" i powtarzaja jak mantre dwa slowa: kryzys i krach. Gowniany to kryzys, tak jak g warte sa pierdoly pociskane nam przez krawaciarzy. Nigdy nie bylem zwolennikiem teorii spiskowych ale naprawde zasatanawiam sie powaznie czy nie zmienic zdania, bo jakos odnosze wrazenie ze paru wielkim tego swiata zalezy zeby zgarnac jak najwiecej za bezcen.
root pisze:
Dziecko idz wylewac swoje frustracje gdzie indziej.
Jesli to prowokacja to zastanów się jak zdefiniujesz kryzys. Nie ma znaczenia jakie wskaźniki weźmiesz. I wtedy zobaczysz jakiego babola strzeliłeś.
Kryzysowe bajeczki
Porozmawiamy za kwartał czy dwa ok ? --------------------------------------- A co takiego strasznego wydarzy się w polskiej gospodarce za kwartał czy dwa? Zostaną zlikwidowane hipermarkety? Towary znikną ze sklepów? Upadną polskie banki? Nikt nie będzie budował mieszkań ani domów? Ludzie zaczną zarabiać o 50% mniej niż teraz? Zostanie zlikwidowana giełda i internet? Zostaną przywrócone kartki żywnościowe? Czy w ogóle da się przetrzymać ten straszny kryzys???
Tyle w tym nauki ile w tym matematyki. Zobacz na cyferki. To, ze Michelin zwalnia osób to nie problem, ale jeśli tak dzieje sie w kilku krajach to jest problem. Spadek produkcji w czasie wielkiego kryzysu to 30%. Nie 100% nawet nie połowa. Wiele krajów ma swoją definicję recesji (spadek PKB itp. wskaźniki) I nie ma znaczenia jaki przyjmiesz jest problem. Realny problem.
Jednego wszyscy prześmiewcy z kryzysu nie rozumieją. Drożeje zywność. Stara komunistyczna doktryna mówiła ,że ludzie zniosa najgorsze problemy , durną władzę, przepisy jeśli będa mieli co do miski włożyć. jeśli nie beda mieli to będzie wojna.
Osobiście nie wierze by wojna była juz teraz, będzie dopiero po kryzysie i wojnie i to za lata, ale to nie ta grupa. Giełda wyprzedza wypadki. I giełda dziś bardziej niz kiedykolwiek uzjawnia kryzys zaufania i do walut i do ubezpieczycieli. Problemy kryzysu zaczęły się od Enronu i kreatywnej księgowości, a potem od problemów ubezpieczycieli, którzy sobie lotto założyli. Banki wcale nie sa przyczyną. Tylko sam kryzys zaufania do waluty i ubezpieczeń. Waluty niestety nie da się jakos rozsądnie gwarantowac w dniu dzisiejszym. Ubezpieczenia może się uda rozdzielić jak kiedys (banki inwestycyjne i komercyjne). Dzis mamy też inną sytuację niz kiedyś ,nie ma parytetów złota a surowców zużywamy więcej niż kiedyś. I nie jest to jakas prosta ekstrapolacja.
Dlatego czeka nas silny szok, a jeśli jak zapowiadają poltycy będa pomoagać to kryzys będzie trwac nie rok-dwa, ale 5 lat. I bedzie głód.
Teraz coś optymistycznego. Nawet w bessie ok 15-20% akcji idzie w GÓRĘ! jesli gospodarka sie dostosuje to Polska jako kraj może na tym zyskać.
"root"
Zgoda, na razie jest jeszcze spokojnie. Pytanie co bedzie dalej - czy to bedzie tylko czkawka czy dluga recesja Duch
Nigdy nie bylem zwolennikiem teorii spiskowych
Yeah, right. Żaden zwolennik teorii spiskowych nigdy nie był zwolennikiem teorii spiskowych, on tylko ma dobry zmysł obserwacji. :)
Co znaczy termin "teoria spiskowa" ?
Zastanów się. Ten termin to nowomowa. Taki komunistyczny wybieg socjologiczny. Ten termin nic nie mówi. Pokazuje tylko, że zwolennik jest be! I nie trzeba nawet dowodów!